autor: Magdalena Kobis - du Sabre
Blog > Komentarze do wpisu

spotkanie

http://www.pwsz-ns.edu.pl/ijo/index.htm?menu=117

poniedziałek, 01 czerwca 2015, madau

Polecane wpisy

  • Le poète Robert du Pantet parle de mon livre

    Dziura w Bucie (1) : Entre rêve et cauchemar Comment imaginons-nous la vie quotidienne dans un hôpital psychiatrique de notre époque ? Probablement, comme

  • Emilka, dzieki

    “A hole in a shoe”, a novel, my novel... Despite living in France for the last18 years, deep in her heart, Magdalena Kobis is still Polish, Tarnovia

  • wywiad

    MAGDALENA KOBIS – tarnowianka z przekonania, mieszka na stałe we Francji. Jest absolwentką paryskiej Sorbony. Należy do Oddziału Tarnowskiego Stowarzysze

Komentarze
2015/06/10 14:55:07
Nic z tego linku nie wynika.
Czy ludzie ciekawi są twojego przypadku?
Sądzę, że mało kogo to obchodzi.
Pod względem literackim, ta fabuła nie wciągnęła mnie.
Ot po prostu jakieś urojenia i zmyślenia.
Nic poza tym, poza chorych opisami, nie masz do powiedzenia.
Sorry, że tak szczerze.
Twoja książka, twoje ambicje niespełnione.
Masz mądrego ojca wspierającego, niech Ci pomoże.
Męczennicą chcesz zostać a zwykłą histeryczką jesteś.



-
2015/06/16 17:23:40
Mifredo nawet nie wiesz jak mnie uradowal Twoj komentarz bo od dawna sie zastanowiam gdzie Ty aby przebywasz i co aby robisz. Masz calkowite prawo sadzic ze moja ksiazka jest kijowa, i prawde mowiac, takie komentarze tez sa dobre. Nie, nie jestem sfrustrowana, i nie mam niesplenionych marzen: wrecz przeciwnie, czuje ze tu i teraz to jest to, wlasnie tak jak chcialabym to oddac ( o drugiej czesci mowie) ale ksiazka to nie zupa pomidorowa, nie kazdy musi ja lubic.
Dzieki wiec za szczerosc.
Natomiast bardzo Cie prosze, wspomnienie mojego ojca tu, jest niewlasciwe. To moja rodzina i staram sie o niej pisac jak najmniej. Ty zapewne tez bys chciala anonimowosci "szalenie bliskiej Ci osoby", wiesz o kim mowie. Wiec to szanuje.
Co do Meczennicy ktora niby chce zostac - to nie mam pojecia gdzie to przeczytalas. Piszac o sobie w momentach, ktore pamietam, staram sie uzywac autoironii na maksa.
Acha.
Mimo ze nadal aminuje forum, mam kilka przyjaciolek ktore wrzucaja to i owo, a ja sie pojawiam na stronie sporadycznie, co mozesz oczywiscie zauwazyc wsrod linkow do panstw osob, ktore na blog weszly. 500 000 prawie to dla mnie olbrzymia suma.
Wiecej usmiechu Mifredo ;)
-
2015/06/17 07:33:06
Zawsze możesz usunąć mój komentarz jeśli Ci nie pasuje.
Jako matka schizofrenika w twoim wieku,
tak się wypowiedziałam.
Nie mam z nim łatwo, co opisuję na blogu.
Powodzenia w twórczości!
-
2015/06/17 09:24:08
Nigdy nie usuwam komentarzy, nawet tych reklamujacych jakis produkt, po prostu bywam tu sporadycznie tylko. Zaciekawilas mnie swoim blogiem, czy jest mozliwosc przeslania mi linka tu lub na priva?
-
2015/06/18 09:02:41
Madau Kochana, Ty wiesz, że ja trzaskam jęzorem czasem z bólu
i zmęczenia beznadziejnością syna choroby, jego niby niebytem
a jednak trudnym bytem, który spada na nas rodziców.
To wszystko siły wysysa ze mnie od 10 lat.
Jaki link, po prostu klikasz tu w mój nick i masz wejście do mojego bloga,
który w sumie jest wentylem bezpieczeństwa dla mnie,
ujściem frustracji z chorobą związanych.
Dawno temu już go założyłam, większość wpisów wykasowałam,
jednak czasem coś tam napiszę.
Nie udzielam się już na forach w tym temacie, nie mam sił na dyskusje.
mifredo. blox.pl po prostu
mifredo.blox.pl/html
-
2015/06/18 09:18:43
Skoro piszesz, że ta tu twoja strona nie jest aktywna,
to już więcej nie będę tu zaglądała.
Ostatnio podany tu przez Ciebie link o jakimś spotkaniu,
zupełnie nieaktualny także i nie do odnalezienia był.
Jak tak można lekceważyć ewentualnego czytelnika i w błąd go wprowadzać?
Niepotrzebne klikanie, a ja czasu nie mam na to, stąd i zdenerwowanie.
-
2015/06/21 10:21:55
Moze zle sie wyrazilam. Blog juz zupelnie skasowany, nie ma go w sieci. Tutaj tylko umieszczam to, co wydaje mi sie byc pomocne dla mojej ksiazki. Niestety bowiem, poczatkujacy pisarz reklamowac musi sie najczesciej sam.

Do tego bloga maja dostep zaufani ludzie. To oni wklejaja niektore teksty, a ja czasem je odkrywam tygodnie pozniej. jestem im wdzieczna i nie jest to falszywa skromnosc. Wiele, wiele wspanialych slow padlo i to mnie cieszy.

Mifredo, dziekuje za linka. Wiesz, ja rozumiem jak bardzo musi byc Ci ciezko. Zrozumialam to, kiedy zobaczylam panike w oczach mojej mamy: byla obok a nie mogla nic zrobic i wyobrazam sobie jej cierpienie. Dzis to rozumiem, tak samo jak rozumiem ze mozesz byc mila badz uszczypliwa, to alezy pewnie od tego jaki mialas dzien.
JUZ KatalogZdrowy.pl ODWIEDZIN