autor: Magdalena Kobis - du Sabre
Blog > Komentarze do wpisu

Druga Nibylandia :)

120. "Dziura w bucie" - Magdalena Kobis

 
 
 
 

 Zdarzało mi się czytać o chorobach psychicznych, za każdym razem był to niezmiernie ciekawy temat, jednakże nigdy bohater w pierwszej osobie nie opowiadał o swoich problemach, a już zwłaszcza tak poważnych jak schizofrenia. Tym razem autorka pisze nie tylko w narracji pierwszoosobowej, ale też opisuje autentyczne przeżycia z pobytu w szpitalu psychiatrycznym, czyli... było fascynująco. I przerażająco.

 Dziura w bucie to książka, którą pochłonęłam w parę godzin. Została napisana lekkim, przyjemnym językiem, wciągała tak bardzo, że praktycznie nie było mnie dla świata. Ba, intrygowała bardziej niż niejedna historia kryminalna... No bo poowiedzcie sami, gdzie znajdziecie wielką rozgrywkę UFO, starszego pana lubiącego skubać kury i obnażającego się przed kobietą usmarowaną kałem oraz matkę pradawnego Jaszczura? Nie wspominając o innych przypadłościach towarzyszy Mady. Które to schorzenia potrafiły naprzemiennie człowieka rozbawić, jak i postawić włosy na głowie dęba.

 Miejscami trudno było mi uwierzyć, że to, o czym czytam, nie jest zwyczajną fikcją literacką. Niby wszyscy wiemy, jak złożone są choroby psychiczne, ale dopóki nie usłyszymy o nich relacji z pierwszej ręki... Cóż, ja przeczytałam i byłam pod wrażeniem. Wielkim. Zwłaszcza że sama autorka zdawała się być całkiem normalna, choć pojęcie to okazuje się naprawdę względne, kiedy mamy do czynienia z wariatkowem. Po lekturze tej pozycji sami zaczniecie zastanawiać się, czy aby na pewno wszystko z Wami w porządku. Wszak... Wszyscy jesteśmy wariatami, lecz nie wszyscy zostaliśmy zdiagnozowani.

 Warto także wspomnieć o Jejukowie - być może niektórzy z Was nawet mieli okazję czytać tego bloga. Był to blog Mady, który prowadziła w szczególnie ciężkiej fazie choroby, kiedy to stała się kimś zupełnie innym. Przybrała pseudonim Lotka, wymyśliła sobie cudowny dom, męża, fantastyczne dzieci i... sama w to uwierzyła, a później opisała wszystko na ww. blogu. Ludzie w to wierzyli, bo któż nie uwierzyłby, skoro historia składała się w logiczną, szczegółową całość? Lotka wyglądała jak Mada i żyła w jej umyśle, ale nią nie była... Aby zrozumieć złożoność tego zjawiska, koniecznie musicie zapoznać się z Dziurą w bucie.

 Pewnie zastanawiacie się, co tytuł ma do treści. W jaki sposób dziurawy but może być powiązany ze schizofrenią. Ja także łamałam sobie nad tym głowę, aż w końcu książka wyjaśniła mi ten fenomen. Nie zdradzę Wam tego małego sekreciku, tak jak autorka do samego końca nie zdradziła, kim była tajemnicza Lisa. Wy koniecznie musicie zapoznać się z tą książką, a ja z pewnością sięgnę po kolejną część, by poznać ciąg dalszy szpitalnych perypetii autorki i dowiedzieć się, o co chodziło z tą Lisą...

Dziurę w bucie trudno polecić jednej kategorii osób; jest to książka, która powinna zainteresować każdego, zwłaszcza że nie uświadczymy w niej medycznego żargonu i użalania się nad sobą. Nie... Poznamy subiektywną opowieść schizofreniczki.
Staniemy się schizofrenikami.

Moja ocena: 9/10 (wybitna)
Nie powinnam wystawiać liczbowej oceny tej książce, bo to pozycja wypadająca poza klasyfikację, ale... Mam nadzieję, że jeśli cała recenzja nie przekonała Cię do sięgnięcia po Dziurę w bucie, to zrobi to ta wysoka nota ;)



poniedziałek, 19 stycznia 2015, madau

Polecane wpisy

  • Le poète Robert du Pantet parle de mon livre

    Dziura w Bucie (1) : Entre rêve et cauchemar Comment imaginons-nous la vie quotidienne dans un hôpital psychiatrique de notre époque ? Probablement, comme

  • Emilka, dzieki

    “A hole in a shoe”, a novel, my novel... Despite living in France for the last18 years, deep in her heart, Magdalena Kobis is still Polish, Tarnovia

  • na lamach MiL

    Nowy Sącz. Magdalena Kobis, pisarka na Dniu Kultury Języka Józef Komarewicz Data dodania: 2015-06-07 21:41 Magdalena Kobis, pisarka z Menton (Francja), autorka

Komentarze
Gość: Mxxxx, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/01/26 17:53:56
kupiłam, czytam :)) trochę byłam zawiedziona, że książka nie jest dokładną kopią bloga, który mnie zachwycił, ale podoba mi się :)

M.
-
2015/01/28 14:38:29
Niestety tak juz jest ze calosc musiala ulec redakcyjnej przerobce by z bloga zrobic ksiazke. Mam nadzieje ze wyszlo raczej pozytywnie. Pozdrawiam cieplo
-
Gość: M, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/01/30 22:41:41
nie jest źle :) choć przyznam, że denerwują mnie trochę niedopowiedzenia i obietnice czegoś, co się ma zdarzyć ;) jestem ciekawa, jak trafiłaś na oddział zamknięty. poza tym podoba mi się :).
-
2015/02/14 20:31:07
M, cala "saga" bedzie liczyla przynajmniej 5 tomow. Wiec niektore tajemnice zostana rozwiazane ale dojda tez nowe. A jesli chodzi o oddzial zamkniety to... o ile dobrze pamietam zgodzilam sie bo nie bylo wolnych miejsc na otwartym. Ale to juz 9 lat wiec jest bardzo mozliwe ze trafilam na zamkniety na obserwacje a potem moje losy potoczyly sie tak, jak napisalam: niedlugo po przybyciu do szpitala dopadla mnie psychoza. Wiec troche na zamknietym zabawilam ;)
-
2015/03/20 10:49:14
Dla mnie to również wybitność, po prostu ubóstwiam! Do tego stopnia, że użyłam druk wielkoformatowy by każdą z okładek rzucić jako plakat na ścianę :)
JUZ KatalogZdrowy.pl ODWIEDZIN